Skip to main content

Kto wsiądzie z nami do pociągu?

„Wsiąść do pociągu” to chyba już klasyczna gra familijna, która bez reszty wciąga zarówno nowych graczy, jak i tych bardziej doświadczonych. Koniecznie należy zwrócić na nią uwagę. Tym bardziej jeśli mamy dzieci.

Pierwsze wrażenie: rozpakowanie Wsiąść do pociągu

Po otwarciu pudełka od razu rzuca się w oczy duża i pięknie wykonana plansza. Nic tak nie umila gry, jak jakość wykonania. Do tego mamy pociągi, co prawda plastikowe ale niezwykle urokliwe. Dołączone karty zarówno biletów, jak i kolorowych pociągów są również świetnie wykonane i zapewne cheap NBA jerseys posłużą bardzo długo. Całość zamyka idealnie wyprofilowana wypraska, która pozwala utrzymać w pudełku porządek. Tutaj wiemy za co płacimy. Gra jest warta swojej ceny.

Ocena: 6/6

Gra planszowa Wsiąść do pociągu

Wsiąść do pociągu (pudełko)

Wsiąść do pociągu (wypraska)

 

Zasady gry

Instrukcja rzetelnie prowadzi nas krok po kroku. Być może będzie trudniejsza dla osób, które antinazizone-YRE przesiadają się z dziecięcych gier planszowych, ale bez przesady. Przedstawię podstawowe zasady, a niuanse zostawię do doczytania z instrukcji.

Po pierwsze zaznaczyć należy, że kolory plastikowych pociągów nie mają nic wspólnego z kolorami na kartach, choć tak może się skojarzyć. Kolory pociągów na kartach są tożsame z kolorami torów łączących dwa miasta. Należy wyłożyć z ręki tyle kart danego koloru ile jest torów łączących dwa miasta. Na przykład miejscowości Sofia i Ateny łączą trzy tory różowe, więc trzeba z ręki wyłożyć trzy karty pociągów koloru różowego.

Jak zdobywamy karty?: Cztery karty są zawsze wyłożone i możemy w swoim ruchu wybrać dwa kolory, które nam odpowiadają, albo zaryzykować i pobrać kartę z kupki. Chyba, że wybieramy „jokera”, czyli lokomotywę, która zastępuje nam każdy kolor – wtedy możemy pobrać do ręki tylko tę jedną kartę.

Naszym ruchem może też być właśnie wyłożenie kart w jednym kolorze i rezerwacja trasy łączącej dwie miejscowości poprzez ustawienie tam pociągów z naszej puli.

Zadanie: Połączyć swoimi pociągami trasę, którą mamy na biletach. Bilety to właśnie misje do wykonania. Na początku gry losujemy najpierw jedną kartę z trasą bardzo długą wartą 20, czy 21 punktów. Możemy ją zatrzymać, albo z niej zrezygnować w tym momencie. Następnie spośród tras normalnych losujemy trzy, które są warte 5 punktów do nawet 13 punktów. Z tych kart, co najmniej jedna, musi już zostać z nami do wykonania.

Utrudnienie: Pozostali gracze nie wiedzą kto ma jakie zadnia, więc może zdarzyć się tak, że zajmą nam jakiś odcinek trasy, który też jest nam potrzebny do wykonania naszego zadania z biletu. W takiej sytuacji można postawić stację (dostępne są trzy dla każdego gracza) i wykorzystać trasę swoich przeciwników. Jednak taki ruch spowoduje, że stracimy 4 punkty w punktacji końcowej za każdą wykorzystaną stację.

Kto wygrywa?: Osoba, która zdobędzie najwięcej punktów. Punkty mamy zarówno za misje z kart biletów, jak i za połączenia dwóch miejscowości. Tor punktacji jest zaznaczony na planszy, co ułatwia grę. Dodatkowo Magiczny ekstra punty zdobywa gracz, który ułoży najdłuższą nieprzerwaną linię (położy jednym ciągiem najwięcej pociągów).

Stopień trudności (dla prawie siedmiolatka): 3/6

Karty pociągów

Karty biletów

Pociągi, wagoniki do gry planszowej

Wsiąść do pociągu (plansza)

 

Wsiąść do pociągu… i już nie wracać!

Właśnie ta gra to był nasz pierwszy krok do przejścia w „trudniejsze” gry z naszym sześcioletnim synem. Nie będę ukrywać, że to wrażliwy chłopiec, dla którego ilość zasad do zapamiętania była w pierwszym momencie nie do opanowania. Nasz M. się backups jednak nie poddał i pomimo porażki przy pierwszej turze obserwował cheap NBA jerseys naszą grę z mężem. Zadawał mnóstwo pytań, aż How w końcu powiedział, że chce zagrać z nami. Miał zupełnie inną strategię. Pomimo mojej chęci pomocy wykonywał ruchy po swojemu i… wygrał.

Tak się składa, że jest to planszówka, po którą sięgamy najczęściej w niedzielę z rana. Uwielbiamy po wspólnym śniadaniu rozłożyć większy stół (bo tu plansza jest dość spora), i zatracić się w układaniu pociągów. Mniejsze dzieci pomagają jednocześnie bawiąc się pociągami. Również wyciągamy ją na spotkaniach ze znajomymi. Pozwala bowiem na swobodną rozmowę or w czasie gry i przez to, że nie pochłania całkowicie i nie wymaga ogromnego skupienia, jest idealna na domowe imprezy.

Zastanawiam się czy cheap nfl jerseys ta gra może się znudzić? To znaczy, że tak dobrze poznamy planszę, trasy na biletach, że zatracimy chęć do ponownego rozłożenia gry. Być może istnieje takie ryzyko, ConfedCup ale na razie czuję, że jest to odległy moment. Poza tym gra ma już wydanych kilka dodatków, więc myślę, że będzie w czym wybierać.

Regrywalność: 4/6

 

Wsiąść do pociągu

 

Jeszcze nigdy nie udało nam się przebrnąć gry w 30 minut, nawet w dwójkę, także nie wiem skąd taki czas na pudełku. Zawsze jest to minimum 45 minut. Ta gra należy do tych, którymi można się delektować znacznie dłużej i za to ją lubimy. Odnoście liczby graczy to jeszcze nie udało nam się w nią zagrać w piątkę a jestem ciekawa tej większej integracji. Najczęściej gramy w trójkę lub czwórkę. Zdarzyło się w dwójkę i muszę przyznać, że w takim układzie brakuje choć jednej osoby więcej. Przy dwóch osobach za bardzo mijamy się na dużej planszy i każdy po prostu układa swoją trasę, co znacznie zmniejsza interakcję.

Grafika, jakość wykonania, świetna zabawa i łatwe zasady sprawiają, że jest to rewelacyjna gra rodzinna, którą można polecać każdemu.

Czas rozłożenia gry na stole, oczywiście nie za pierwszym razem, tylko jak już mamy ogarnięte zasady: 3:48 min. 😉

Nasza ogólna ocena: 5/6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *