Skip to main content
nagłówek wiertła, skały, minerały

Wiertła, Skały, Minerały … taki tytuł

Koło tytułu Wiertła, Skały, Minerały kręciłam się od dłuższego czasu bo żałowałam, że wsparłam tego projektu na wspieram.to i potem czekałam aż będzie gra dostępna w sklepach. Spodziewałam się gry trudniejszej… i inaczej wyobrażałam sobie profil graczy dla tego tytułu. Gra okazała się, mimo wielu 13+ na pudełku, dobrym produktem dla naszego prawie ośmiolatka!

 

Co w pudełku?

Wiertła, Skały, Minerały są dość ponurą grą patrząc na kolory. Brak tu czegoś, co przyciągałoby uwagę od razu. Jednak grafika na kartach, jakość wykonania plansz czy żetonów są świetne! Karty jednak po trzech rozłożeniach trafiły do koszulek. Ich czarne obramowanie sprawia, że będzie bardziej widać ich zużycie. Poza tym gramy tu głównie kartami, więc wiadomo…

wiertła, skały, minerały

wiertła, skały, minerały karty

Zdziwić mogą mocno czarne żetony. W sumie pierwsze wrażenie jest takie, że to właśnie z nich składa się cała gra. Żałuję, że nie są one inaczej pomyślane. W takcie gry, gdy zakrywamy poszczególne miejsce na planszy zdobywając bomby, surowce, czy artefakty, to często zanim zapamiętałam co mam pobrać to już tego nie widziałam 😉 A z drugiej strony fajnie, bo od raczy widać czego już nie ma.

 

Unboxing już krąży w sieci:

Ocena wykonania i grafiki: 4/6

 

Zasady gry Wiertła, Skały, Minerały

Zasady gry dla nowych graczy tłumaczy się około 15 minut, dopowiadając nieścisłości w czasie już samej gry 🙂

Zobaczcie sami, jak nam to wyszło na filmiku:

Stopień trudności (dla siedmiolatka): 4/6

Czemu gra nas tak wciąga?

Zagrałam raz i pomyślałam: spoko, nie jest zła, pogram sobie z mężem. Gdy grałam z mężem przyszedł syn i przyglądała się, zaczął komentować i stwierdził, że mu się podoba i chce też spróbować. Zagraliśmy więc w trójkę. Chłopaki zadowoleni więc ocena tej gry podskoczyła w moich oczach. Zagrałam na spotkaniach z graczami planszówkowymi i jakiś jednoznacznych reakcji nie było. A jak nie narzekają za bardzo to już jest dobrze 🙂 Nowym osobom się spodobała, inni mówili, żebym znów przyniosła.

Gra Wiertła, Skały, Minerały bardzo dobrze wypada na dwie osoby. Jest szybka i można więcej zaplanować, trochę pokombinować, żeby przeciwnikowi nie dać zdobyć tych najdroższych surowców. Czasami na planszy robi się czarno i emocji przybywa. Na trzy osoby gra się jeszcze dobrze. Choć bardziej się pilnujemy, żeby ktoś nie przedłużał za bardzo. Tutaj planowanie długofalowe jest niemożliwe wręcz, bo sytuacja na planszy dynamicznie się zmienia. cztery osoby to już za duży tłok do tej gry. Będzie się dłużyć, gdy czekamy na swój ruch.

Dobrze, że gra ma dwustronne plansze i można trochę urozmaicić rozgrywkę, bo zauważyłam, że po kilkunastu partiach można wiercić już na pamięć, by dostać się do upragnionego rubinu czy diamentu. Fajnie też, że każda talia gracza jest inna nie tylko graficznie, ale i każdy z nas ma trochę inne „moce” gdy zagrywa kartę pilota.

Nie spodziewałam się, że nas syn będzie w nią tak dobrze grał. Złapał zasady w mig i widać, że dobrze się przy niej bawi i a to bardzo ważne! 🙂

Gra zostaje u nas na półce. Lubimy do niej wracać, mimo, że mieliśmy jakieś dwa tygodnie grania w nią dzień w dzień to dalej nam się nie znudziła.

 

Czas rozłożenia na stole: 4 min.

Regrywaność: 4/6

Nasza ogólna ocena: 4+/6

wiertła, skały, minerały żetony

wiertła, skały, minerały artefakty

 

 

 

 

Czytaj więcej